Pracownia Mikromodelarstwa i Historii Wojskowej
Nawigacja
Strona Główna
O nas
Forum
Artykuły
Linki
Galerie
Download

Szukaj
Kontakt
Obrazek dnia
T26 bladym świtem
Duża Barbarossa
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
40 lat PMiHW
Użytkowników Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 122
Najnowszy Użytkownik: Bartek Muniowski
Facebook
Reko
Martola
Strategie
Bitwa powietrzna w Afryce Północnej 1942
Scenariusz założył od początku liczny udział prowadzących. Zadania daliśmy dość specyficzne. Oto ReggiaAeronauticaItaliana oraz Luftwaffe zamierzając wedrzeć się w przestrzeń powietrzną Brytyjczyków, dotrzeć na wysokim pułapie nad cenne składy zaopatrzenia i je zniszczyć. Ma to odwrócić uwagę RAF od docierającego w tym samym czasie na zaplecze własnego frontu konwoju z zaopatrzeniem… Zadanie bombowe mają wykonać bombowce włoskie SavoiaMarchetti SM79 i lżejsze Caproni Libbecio; osłonę bliższą dadzą niszczycielskie ciężkie Me 110, dalszą Macchi MC 202 Folgore i Me 109 E.


Siły Osi nie wiedzą, że wywiad aliancki wie o konwoju. W jego stronę kieruje więc własne bombowe Blenheimy, Beaufightery eskorty bezpośredniej i pozbierane z okolicznych lotnisk wszystkie dostępne myśliwce. Są tu więc Spitfire MK I (ostatnio zrobione przez Olafa/sic!!/), są HurricaneMk II i Mk I, jest nawet Hurribomber i pozyskany od Amerykanów Warhawk…. Każda z wypraw kieruje się ku swym celom co doprowadza do spotkania. Nad „no mans landem” dochodzi do dużego starcia powietrznego. Na naszej pracownianej wykładzinie wyrasta las podstaw lotniczych, kłębi się wiele samolotów…

Poszczególne dywizjony są prowadzone przez różnych dowódców. Olo wiedzie wszystkich z GB, ale jego dywizjonami kierują jeszcze Jan, Janek, Paweł, Kuba, Jaś… Część RAI prowadzi Krzyś, pozostałą i Luftwaffe – Mariuszek… Wszystko dzieje się na wysokim pułapie, nad niczyim terenem, „kostkowym wariantem strzeleckim”… Dużo od tego zależy. Pora starcia /słońce!!/, wykonywanie uników, różne rodzaje broni o różnej skuteczności, zasięgu i nieprzewidywalnych skutkach losowych - szybko grupują wokół kibiców… Sypią się rady i podpowiedzi… Tu Bartek ma szczególnie dużo do zasugerowania, doskonale zna tę właśnie dziedzinę i oczywiście cechy wszelkich używanych samolotów. Sekunduje mu Andrzej, cięty w swych komentarzach i rozweselający tradycyjnie wojujących…Dochodzi do szeregu niesamowitych scen.


Trafienie z nieporównanie mniejszej odległości okazuje się niemal nieskuteczne, gdy tymczasem przeciwnikowi wiele „wychodzi”.. Za pojedynczym Me 109 E długo ugania się cały dywizjon Spitfire Mk I ale szczęście sprzyja stosującemu skuteczne uniki pilotowi niemieckiemu. Pawła ta sytuacja złości, Jan prowadząc Spitfire nie daje za wygraną… Krzyś uważa, że „jego” pilot zasługuje na żelazny krzyż, tyle uwagi npla wziął na siebie i jeszcze zdołał przetrwać. Dla Krzysia to pierwsze w życiu samodzielne pilotowanie w bezpośredniej walce. Jest zadowolony – podoba mu się. Fajnie…

W efekcie maszyny bombowe obu stron zmuszone zostają do pozbycia się ładunku, skutki losowe i przydzielenie mającym konieczność powrotu do swych baz postrzelanym maszynom osłony i eskorty uniemożliwia obu stronom zrealizowanie postawionych zadań. Starcie przebiegło dynamicznie, szybko i choć celów nie zdołano nawet osiągnąć, to ostra walka w powietrzu dostarczyła i nowych doświadczeń i licznych, silnych wrażeń. Powodzenia Pracownianym Asom przestworzy….

Polecamy galerię z garścią fotek… Instruktor
Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.