Pracownia Mikromodelarstwa i Historii Wojskowej
Nawigacja
Strona Główna
O nas
Forum
Artykuły
Linki
Galerie
Download

Szukaj
Kontakt
Obrazek dnia
Lekkie Niemieckie siły pancerne dobijają resztki LRDG
Afryka Północna 1942-43 - kwiecień-maj 2012
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
45 lat PMiHW
Użytkowników Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 124
Najnowszy Użytkownik: Sylwia Kubiszak
40 lat PMiHW
Facebook
Martola
Strategie
Reko
Operacja Barbarossa w PMiHW - październik/listopad 2012r.
Szereg założeń legło u podstaw decyzji o przeprowadzeniu z pełnym rozmachem dużej bitwy opartej o wzór słynnej operacji mającej na celu zniszczenie Związku Sowieckiego.
Jeden z niszowych okresów /Afryka Północna, Francja 1940 i Barbarossa, czyli lato 1941 na wschodzie/, powstawał w trzeciej kolejności. Skala (z trzech dostępnych: 1:1, 1:5, 1:10 wybraliśmy 1:5), sprawdzony system, rozbudowane zaplecze, dopracowane przepisy, skutki losowe, morale, potężna kolekcja modeli i specjalnie zrobionych żołnierzy, wreszcie wielki teren (4,5 x 8 makiet) ponad 36 metrów kwadratowych. Po doświadczeniach ostatnich bitew i chcąc sprostać trudnym wymogom zakładanego scenariusza trzeba było podjąć ważną decyzję. Kto i w jakim składzie ma poprowadzić strony do walki. Po ostatnich doświadczeniach z różnymi Panami Dowódcami nie było to proste. Bitwę potraktowaliśmy jako pojedynek tylko dwu dowódców. Objąłem Armię Czerwoną, Paweł podjął się poprowadzić Wehrmacht i sojuszników.

Rozmieszczenie sił zostało zrealizowane tak, jak kiedyś Niemcy podzielili swe wojska tworząc Grupy Armii a w ich składzie Grupy Pancerne. „Startując” na szerokim na 5,5 metra froncie Paweł miał przed sobą wąski „no mans land” i czołowe pozycje Rosjan. Przyjęto, że wojna toczy się już dwa-trzy miesiące, wymuszony odwrót wojsk sowieckich nie dał im czasu ani na przygotowanie ciągłych pozycji obronnych, ani na skoncentrowanie sił. Tak jak kiedyś miało to miejsce, wielkie zgrupowania /Korpusy Pancerne i Zmechanizowane, Dywizje obu rodzajów/ są już rozbite i Rosjanie z konieczności operują wieloma niedużymi związkami pancernymi. W naszej konkretnej akcji takich zgrupowań był szereg: na T-26, na BT-2, na BT-5, na BT-7, na T-34….. Łącznie było ich 6. Każda z sowieckich formacji miała w swoim składzie samochody pancerne, czołgi artyleryjskiego wsparcia, trafiały się transportery, były też wozy KW obu wersji, tj. KW1 i KW2. W pierwszym rzucie Rosjanie rozwinęli za swymi liniami dwie ekipy. Na T-26 za lewym skrzydłem i na BT-2 w centrum. Czołową pozycję od lewego skrzydła obsadziła formacja piechoty, centrum i prawe skrzydło wzięli na siebie marynarze i piechota morska…
Drugi rzut stanowiły pozycje trzymane przez spadochroniarzy (centrum i prawe skrzydło)
i rozpoznanie (lewa strona frontu), z rozwiniętymi za nimi zgrupowaniami pancerno-motorowymi na BT-5 i na BT-7.

Trzeci rzut, na prawej stronie, w kompleksie leśnym saperzy z mnóstwem zasadzek, w centrum i na lewej flance silne związki piechoty z liczną bronią zespołową. Każda z obsadzanych pozycji miała własną artylerię ppanc. (armaty 47mm i lekkie, dywizyjne 76,2mm), trafiały się też działa ZIS 2 i F22. Haubice 122mm uzupełniały sowiecką siłę ognia. Tradycyjnie trochę brakowało transportu motorowego. STAWKA, jak było kiedyś, miała problem z łącznością, nie było też mowy o skutecznym koordynowaniu poczynań poszczególnych części wojsk.

Jednym z zadań dla Rosjan była konieczność przeprowadzania lokalnych kontrataków /jak było to niegdyś w prawdziwej Barbarossie/, innym, pozostawanie na bronionych pozycjach z nakazem obrony do końca; wreszcie, należało spróbować wydostania się z ewentualnego okrążenia, w jeszcze innym wypadku opóźniając oddziałami wydzielonymi napierającego npla. podjąć próbę wycofania na pozycję tyłową…

Paweł dostał serię poleceń do zrealizowania niemal niezależnych od jego własnego planu działań. W końcu miał wygrać bitwę i wyjść w daleką przestrzeń operacyjną mając przed sobą „wycieczkę” przez 7 makiet…(ponad 7,5 metra…). Chodziło o to, by tak zestawił i przygotował siły, by ich poszczególne części rozbijały front, wychodziły w głąb ugrupowania Rosjan, „objeżdżały” punkty oporu pozostawiając ich likwidację jednostkom drugorzutowym. Miał umieć jednocześnie atakować, dokonywać manewru jednostkami artylerii, wyniszczać resztki oporu specjalnymi oddziałami. Został też poinformowany o konieczności oszczędnego gospodarowania swymi siłami tak, by były one zdolne do dalszych działań ofensywnych po osiągnięciu dróg wylotowych na końcu terenu akcji.

Z obciążeń logistycznych doszła extra powinność. Paweł miał prowadzić tuż za operacyjnym rzutem bojowym jednostki zabezpieczenia technicznego tak, by próbować niemal natychmiast dokonywać napraw uszkodzonych wozów, kasować „skutki losowe trafień”, przywracać do akcji wozy postrzelane po uprzednim wycofaniu ich z linii walki.

Wszystkie te dodatkowe zadania można było zrealizować wyłącznie wówczas, kiedy odpowiedzialni i kompetentni okażą się prowadzący akcję. O oczywistej wiedzy technicznej, dyscyplinie, ciągłej obecności, znakomitej znajomości przepisów i danych taktyczno technicznych sprzętu, pełnej wiedzy o zasadach organizacji wojsk, konsekwencji w planowaniu i koordynacji działań wspominam jedynie dla porządku…

Bitwa niezależnie od wielkiego rozmachu miała dać odpowiedź na wiele kwestii. Na ile nasze niszowe przepisy pozwolą na właściwe oddanie wszystkich wspomnianych zależności, jak „zagrają” poszczególne elementy przyjętych rozwiązań, jak sprawdzą się w praktyce wszystkie nasze dotychczasowe wysiłki….

Było w tym też mnóstwo kwestii szczegółowych. Na ile KW1, KW2 okażą się dla Niemców trudnym przeciwnikiem? Jak T-34 będzie sobie radził z panzerami Niemców? Czy dobra piechota ze wsparciem środków ppanc. da radę zatrzymać atakujące panzery?

Umówiliśmy się tak z moim rywalem, że, by zachować pełnię kontroli nad działaniami akcję poprowadzimy w trybie rzadko stosowanym w Pracowni, bo dosłownie codziennie.


Paweł poprawnie ugrupował do akcji Niemców. Ich pierwszy rzut z silnym wsparciem artylerii ruszył do gwałtownego ataku w trzech miejscach. Na swym prawym skrzydle miał jedyną mocno do obrony przygotowaną pozycję Rosjan. W centrum grupa szybka i silne rozpoznanie poszły gładko w otwarty teren. Do sforsowania pasma wzgórz skierował mocną piechotę; zza jej pleców ruszyło trzecie ze zgrupowań pancernych. Pododdziały miały wozy lekkie PzII, w dwu zgrupowaniach trzon stanowiły wozy Pz35 i Pz38 (czeskie), inne formacje korzystały z PzIII. W każdym były formacje ciężkie na PzIV, całość wspierały nieliczne StuGi III. Szybko okazało się, że 5,5 metra szerokości frontu to mało. Powodowało to „zlewanie się” poszczególnych, rozciągających w swą linię walki ugrupowań. Dla Rosjan wywoływało wrażenie „parcia ściany” nie do powstrzymania. Stacatto zaczęły rosnąć straty. Szybko też proporcja strat sięgnęła zenitu. Był moment, po dwu dniach akcji i kilkunastu turach, że kształtowała się jak 8:19. Płytkie startowe urzutowanie ruszających Niemców spowodowało szybkie wejście sił drugorzutowych do akcji bezpośredniej co zmultiplikowało straty Rosjan i uniemożliwiło im tak wycofanie porozbijanych jednostek, jak i wytrwanie pod naciskiem. Mnóstwo broni wpadło w ręce Niemców, armat ppanc., moździerzy.. Obsługi wybijane były na stanowiskach lub w rozpaczliwych próbach już nie wycofania, a ucieczki. Paweł twardo i konsekwentnie likwidował wszystko co żyło, jeńców biorąc jedynie od czasu do czasu. Szybko okazało się jak wielki wpływ na przebieg działań mają skutki losowe, doskonale Niemcom wychodziło szybkie naprawianie postrzelanych wozów. Nieskuteczna okazała się piechota w obronie. Wozy różnych typów likwidowały poszczególne pozycje prąc niepowstrzymanie do przodu. Były momenty nieprawdziwego logicznie „ułożenia” pojazdów niemieckich szybko i ze zrozumieniem korygowane. Tu duże uznanie dla Pawła, który zdołał niemal bezbłędnie dokonać wielu bardzo trudnych akcji i manewrów.

Wyszły też pewne niedoróbki w przepisach /ściślej-nieprecyzyjne „przeniesienie” do niszówek rozwiązań z przepisów ogólnych/. Chodzi o ważne akcje broni ppanc. piechoty (wiązki granatów, rusznice, miotacze płomieni, miny).

Rosjanie ustępowali na wszystkich kierunkach akcji wojsk osi. Tracili teren i kolejne pozycje. Praktycznie udawało się cofnąć gdzieś na tyły część ciężarówek i trochę wozów pomocniczych. Reszta ginęła lub poddawała się. Osobną kwestią jest cena, którą przyszło za swe sukcesy zapłacić siłom osi. Była wysoka, może nawet za bardzo. Jest faktem, że z najcenniejszych pojazdów żaden nie został zniszczony, choć wiele czasowo było eliminowanych z akcji. Zginęły też działa 88mm, co zresztą było zasługą artylerii ognia pośredniego, choć tak podczas strzelań, jak i podczas przemieszczania/transportu. Jeśli uwzględnić fakt tak szybkiego tempa zużywania się sił osi nie dziwi wniosek, że kontynuacja natarcia -w wypadku ponownego napotkania podobnych do rozbitych zgrupowań Rosjan- byłaby już niemożliwa. Stosunkowo duże było tempo natarcia i to pomimo licznych przeciwuderzeń radzieckich. Słabo wypadły pozycje częściowo wcześniej do obrony przygotowane, dysponujące dobrą piechotą ze wsparciem moździerzy, ckm i artylerii ppanc. i dywizyjnej. Działa po wejściu do akcji ogniowej bywały -niezależnie od swej skuteczności czy ilości- niszczone, lub, częściej, zdobywane. Jeszcze szybciej zużywały się środki walki piechoty przeznaczone do zwalczania pojazdów: rusznice, wiązki granatów. To była –prawie- broń jednorazowego użytku; w tym zakresie nastąpią więc korekty w zasadach/przepisach. Skuteczne okazały się wozy przeznaczone do bezpośredniego wsparcia piechoty. „Krótkolufe” Lig-i u Niemców, 76,2mm działa dywizyjne Rosjan nawet na podwoziach starych modeli (T26) oddały cenne usługi

Proszę, by po zapoznaniu się z treścią tego artykułu wyciągnąć wnioski w najbliższych bitwach tak w warstwie taktycznej, jak i w organizacji walki. Instruktor
Komentarze
pierwszy_prusak dnia kwiecień 21 2013 12:56:12
SZYSTKO fajnie tylko .....smiley
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.