Pracownia Mikromodelarstwa i Historii Wojskowej
Nawigacja
Strona Główna
O nas
Forum
Artykuły
Linki
Galerie
Download

Szukaj
Kontakt
Obrazek dnia
T26 bladym świtem
Duża Barbarossa
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
40 lat PMiHW
Użytkowników Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 122
Najnowszy Użytkownik: Bartek Muniowski
Facebook
Reko
Martola
Strategie
Bitwa w Afryce Północnej, kwiecień/maj 2012r.
Na ogromnym terenie (65 m2) rozłożyliśmy teren nastawny, bardzo zbliżony do tego, na którym niedawno toczyliśmy boje z okresu kolonizacji. Tylko, tym razem do akcji poszły potężne siły. Ze strony państw Osi utworzono dwa zgrupowania pancerne, z czasem oddane pod dowództwo Janka.
Oba będą działać na skrajnym, prawym skrzydle ugrupowania. Centrum trafiło w ręce Mariusza, który prowadził silną artylerię i doskonałe oddziały rozpoznawcze. Przy nim Kuba wiódł spadochroniarzy Ramckego, silnie wzmocnionych artylerią i transportem. Skrajne, lewe skrzydło powierzono Włochom pod dowództwem Pawła. Ten wydzielił trzy zgrupowania: czołgowe, działające przy spadochroniarzach, choć szybko się oddalające, piesze atakujące wprost na skrajny brytyjski box, oraz szybkie, rozpoznawcze zamykające skrzydło zewnętrzne, a i tak osłaniane przez liczną piechotę.


W jakości sprzętu pancernego i przeciwpancernego odczuwalną przewagę mieli nacierający. Ich zadaniem było zdobycie czterech silnych, przygotowanych do obrony brytyjskich boxów. Wiadomo było, że swoje cele maja do zrealizowania i siły brytyjskie. Chodziło o opanowanie wyprowadzających na zaplecze sił osi linii komunikacyjnych, w tym przypadku linii kolejowej i drogi. Brytyjczycy od swej lewej strony mieli w swym ręku osadę z dworcem kolejowym. W każdym boxie poza silnym oddziałem piechoty była artyleria ppanc. i haubiczna. Pierwszy box miał być wspierany przez 1 RTR /Matildy/ + Bishop. Te wojska pozostawały pod komendą instruktora. Dalej, w drugim boxie rezydowały dwa składy. Dwa, tez i boż był podwójny: osada z dworcem kolejowym oraz obok duża oaza. Oba obiekty miały własne garnizony piechoty, artylerię ppanc. i haubiczną. Ponadto został tu przydzielony RTR Huzarów /samochody pancerne i pluton Matild/. Te trójczłonowe siły poprowadził do akcji Angel. Pomiędzy lewoskrzydłowymi boxami znajdowało się główne zgrupowanie pancerne Brytyjczyków. To RTR na Crusaderach+ Stuarty i RTR na Grantach + Shermany + Stuarty. Te siły miały spróbować manewrowej walki pancernej z Niemcami. Kolejny box obejmował węzeł komunikacyjny, most i wzgórza skaliste. Trzymali go Nowozelandczycy Olafa, wzmocnieni artylerią i armatami ppanc. Skrajny, czwarty box broniony miał być przez Polaków pod dowództwem Jasia. Zamykał ugrupowanie alianckie TRT na wozach Valentine, którego zadanie miało polegać na zwinięciu włoskiego skrzydła i sparowaniu ew. ataku na osadę w rękach Polaków.

Akcja została rozplanowana od razu na kilka kolejnych sobót. Potoczyła się tak, że wbrew obawom odważna akcja huzarów Angela w centrum doprowadziła nie tylko do zatrzymania ruchu wprzód Niemców, ale bardzo mocno skrwawiła spadochroniarzy Ramckego, saperów i zgrupowanie rozpoznawcze. Poniesiono tam dotkliwe straty w piechocie, sprzęcie i artylerii.

Na skrajnym skrzydle rozgorzała zgodnie z przewidywaniami duża bitwa pancerna. Dopadłszy wzgórz dość długo LRDG zatrzymywał piechotę niemiecką, ale poniósł straty i nie dał rady przeważającym siłom. Doszło do walki dwu pancernych zgrupowań niemieckich z aż trzema RTR Brytyjczyków. Szybko dała się odczuć jakościowa przewaga Niemców w armatach i broni pancernej w ogóle. Tu też przyszło /zgodnie z historyczną prawdą/ płacić drogo za każdą stratę zadaną Niemcom. Za dwa dotychczas zniszczone wozy /dowodzenia i lekki/ Brytyjczycy zapłacili pięcioma własnymi, w tym 2 Matilda, Crusaderem, Vickersem VI b, Mormon Herringtonem… Włosi upolowali Valentine, kilka wozów zostało wyłączonych z akcji czasowo lub na stałe w wyniku uszkodzeń losowych. O działaniu zaczepnym ze strony alianckiej już nawet myśleć nie można, choć starcie jest w toku a jego wynik pozostaje sprawą otwartą. W sile żywej większe i bardzie dotkliwe straty ponieśli Niemcy, co jest głównie zasługą Angela. Słabo wypadają jak dotychczas Kuba na czele spadochroniarzy i Jaś na czele Polaków.

Tu i efekty są mizerne i straty potężne. Jaś stracił artylerię, Włosi wchodzą mu już niemal dosłownie na głowę. Zawiodła celność i chyba za niski „duch walki’. Należy podkreślić doświadczenie bojowe dowódców Janka i Pawła. To wymagający przeciwnicy.

Angel w starciu z Mariuszem i Kubą doskonale sobie poradził, ja mam nadal poważne kłopoty właśnie w walce z Jankiem i Pawłem…. Trzy soboty bitwy za nami…. Kolejny dzień akcji dał rozstrzygnięcie. Tylko brytyjskie centrum dzięki znakomitej postawie Angela wytrzymało napór sił osi i zadało wielkie straty. Zawiodły brytyjskie RTR-y.
Do akcji zestawiałem je tak, by sprzęt wcześniejszy skierować przeciw Włochom, najnowszy zachować w odwodzie. Podstawowym wnioskiem po bitwie jest fakt, że pozostaje w dyspozycji za mało wozów bojowych po stronie alianckiej. 10 w najbliższym czasie przybędzie, co zauważalnie wzmocni jednostki brytyjskie. 4 wozy wczesne, ale 2 Stuarty + 2 Crusadery z 57mm + 2 Shermany to już będzie coś. Jakości się nadrobić nie da, bo było jak było. Ale faktycznie zbyt nikła liczebna przewaga nie dawała szansy na skuteczne stawienie czoła pojazdom osi.

Wprowadzimy też oznaczenia stanu wozów. W trakcie bitwy szereg pojazdów jest uszkadzanych, „zalicza” po kilka trafień, do tego dochodzą tzw. skutki losowe. Przy płynnej akcji jest OK.; natomiast podczas dużej bitwy trwającej kilka kolejnych sobót stosunkowo trudno jest wszystko „ogarnąć”.

Dyskusyjnym nadal pozostaje sposób walki piechoty. Zasada: „najpierw strzał potem ruch” doskonale sprawdza się w odniesieniu do artylerii, wozów bojowych, broni wsparcia piechoty. Sama piechota chyba jednak -jak w zasadniczych naszych przepisach- powinna zachować większą sprawność. Kolejny czynnik do dyskusji to środki walki piechoty z bronią pancerną i pojazdami. Pewnie przyjdzie rozważyć wzmocnienie ich skuteczności, dla obu rzecz jasna stron.

Gratuluję wytrwałym, żółta kartka „podpadziochom”. Instruktor
Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.