Pracownia Mikromodelarstwa i Historii Wojskowej
Nawigacja
Strona Główna
O nas
Forum
Artykuły
Linki
Galerie
Download

Szukaj
Kontakt
Obrazek dnia

Bitwa Napoleońska - październik 2011
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
40 lat PMiHW
Użytkowników Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 117
Najnowszy Użytkownik: VictorA
Facebook
Reko
Martola
Strategie
Ważne dla nowych!
„Startowe” informacje zaopatrzeniowe – ważne dla nowych uczestników!!


Kandydat do pozostania stałym uczestnikiem zajęć w PMiHW często staje wobec trudności zdecydowania się, co tak naprawdę, w jakim okresie i w którym z państw-stron ma się w przyszłości stać jego własną kolekcją. Poznając różne i w różnej kolejności okresy, uczestnicząc we wstępnych szkoleniach, a nade wszystko widząc kolegów-często starszych – robiących coś swojego i dla siebie, ma uczucie „swoistego szybkiego chcenia”. Chce szybko mieć owo „swoje”. Oczywiście najczęściej bywa tak, że jeśli właśnie poznał, widział czy nawet lekko uczestniczył w działaniu wojsk lądowych np. II wojny światowej to pierwsze kroki skierowałby z mamą lub babcią do najbliższego sklepu modelarskiego i wykupił ile się da. Najlepiej najsłynniejszych, technicznie najlepszych i najcięższych np. czołgów. Gorzej nie można. Po kolei, by rozwój nowego, przyszłego dowódcy ( modelarza ) był prawidłowy należy postępować inaczej. Choć brzmi to dziwnie, naprawdę nie ma potrzeby by działo się jak wspomniałem.

Z jednej strony wszystko co niezbędne Pracownia swymi zasobami oferuje; z drugiej, by zacząć cokolwiek zbierać i próbować wykonywać najpierw należy powoli zgromadzić stosowną „narzędziownię”. Uniwersalną na tyle i oszczędnie a logicznie gromadzoną, by móc ją wykorzystać nawet wtedy, kiedy jednoznaczne dookreślenie co, jakie i z jakiego fragmentu palety możliwości robione i gromadzone ma być. Oczywiście w tzw. międzyczasie będzie trwał w Pracowni proces szkolenia w zakresie tak posługiwania się różnymi narzędziami i przyrządami, używania farb, rozumienia co i do czego ma służyć.

Z zakresu przygotowania własnego kompletu wyposażenia i zestawu niezbędnych narzędzi i przyrządów modelarskich istotne są dwa kierunki. Jeden mający służyć obróbce, montażowi, sklejaniu, oznaczaniu i opisywaniu figur żołnierzy i modeli, oraz drugi związany z malowaniem jednych i drugich. Bez względu na okres i rodzaj przyszłej kolekcji własnej istnieje pewne minimum niezbędnego wyposażenia własnego realnie zalecane do szybkiego skompletowania.

W części wykonawczo - modelarskiej do specyficznych i potrzebnych należą:
Skalpele – najlepiej dwa, lub obsada do używania wymiennych ostrzy – delikatnego, ostrego o cienkim spiczastym nożu i twardszego, mocniejszego do zgrubnej obróbki plastiku, żywicy czy miękkiego drewna.
Pinceta metalowa o długim i płaskim „chwycie” poważnie ułatwiająca przyszłe prace przy drobnych elementach.
Kleje: do plastiku / firmowy, np. Revell /, klej szybkoschnący / kropelka, cjanopan /, mały pojemnik kleju wikol lub AK20 / do klejeń drewna, papieru, kartonu / butapren / do mocowań podstawek i podobnych /.
Nożyczki ( ostre, o dużym ostrzu ), linijka ( krótka, dokładna ), twardy ołówek ( H4 lub H5 ).

Taki zestaw jest zdecydowanie wystarczający na długo do podejmowania się różnych prac modelarskich, jest stosunkowo prosty do zdobycia i raczej nie kosztowny. Jego uniwersalność pozwoli na różnorodność działań wykonawczych i zapewni wiele satysfakcji.

W części związanej z malowaniem tak figur jak modeli zalecane jest w środowisku PMiHW zdecydowanie się na zestaw podstawowy farb firmy Humbrol. Numery i podstawowe przeznaczenie z krótkim opisem podaję poniżej:
biała nr 34, czarna nr 33, cielisty nr 61, naturalne drewno nr 110, kolor ziemi nr 29, naturalna „wyprawiona” skóra nr 62, brezent nr 72 , brązy: nr 186 i 70 to kolory wyłącznie matowe. Oksydowany metal nr 53, srebrny nr 11, złoty nr 16 to kolory metalic.

Do tych farb niezbędne jest posiadanie dwu pojemników rozcieńczalnika. Jeden, zgodnie z nazwą będzie służył do rozcieńczania farb w celu prawidłowego ich użycia. Drugi stanie się tzw. „myjką” – będzie służył do każdorazowego po użyciu umycia pędzla. By prawidłowo używać rozcieńczalnika / oczywiście też firmowego, firmy Humbrol / należy zapatrzeć się w zakraplarkę, malutką, najlepiej z apteki. Wówczas dozowanie będzie łatwe i właściwe.

Dla procesu suszenia pędzli potrzebna będzie niewielka szmatka z najlepiej białej lub po prostu jasnej flaneli. Do otwierania i zamykania puszeczek warto mieć np. mały wkrętak, by ostrzem móc podważać wieczko, tyłem uchwytu wkrętaka mocno zamykać puszki.

Warto pamiętać, że nigdy nie maluje się pędzlami korzystając bezpośrednio z puszki otwartej farbki. Po dokładnym i starannym wymieszaniu farbki w puszce / robimy to zapałeczkami, zawsze tej samej do tego samego barwnika używając / ową zapałeczką zalecane jest przeniesienie potrzebnej ilości farbki do np. kapselka wspartego na kawałku plasteliny. Tam dodajemy potrzebną ilość kropelek rozcieńczalnika i po powtórnym wymieszaniu, uzyskując właściwą zdolność kryjącą i gęstość emalii możemy malować.

Pędzle używane do malowania modelarskiego są numerowane. Należy mieć ich kilka. Od najmniejszych, oznaczanych kilkoma zerami ( 000, 00 ) poprzez średni ( 0 ), większy 1.

Ile ich ma być będzie zależało od tego, co częściej i w jakich ilościach zamierzamy malować. Po jednym każdego rodzaju zdecydowanie i na dość długo przy ostrożnej i umiejętnej eksploatacji wystarczy. Do malowań figur żołnierzy / już po obróbce, montażu, odtłuszczeniu, ew. umocowaniu na podstawce / zalecane jest pokrycie podkładem. Zwykle jest to robione białą, matową, farbą akrylową w sprayu. Taki pojemnik warto pozyskać, dowolnego producenta. Oczywiście właściwe użycie tak narzędzi jak farb jest treścią części zajęć, gromadzenie więc właściwego zestawu będzie sukcesywne i zapewne zależne od prawdziwego zaangażowania przyszłego kolekcjonera, początkującego w branży.

Zdecydowanie nie jest zalecane szybkie dokonywanie zakupu własnych paczek żołnierzy czy poszczególnych modeli. Nauka malowań, czy prostych prac modelarskich jest realizowana w Pracowni z wykorzystaniem zasobów tejże i nowiutkich rzeczy po prostu szkoda na nieuchronną fazę wstępnych pomyłek, naturalnych niedopatrzeń czy niedokładności. To wszystko przejdzie z czasem.

To minimum informacji niech będzie traktowane tak jako zalecenie jak i ostrzeżenie przed często zbędnymi wydatkami. Oczywiście w późniejszej fazie część osób stosuje i inne farby i dodatkowe oprzyrządowanie modelarskie jak i malarskie. Ale, na kompresory, uchwyty, farby pectra czy acryle i wiele innych przyjdzie właściwy czas.

Tę informację, co przypominam, adresuję do początkujących.

Powodzenia – Szef PMiHW, SR
Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.